czwartek, 15 stycznia 2015

Etre Belle Maskara Lash x-press & hyaluronic



                                                                                 Etre Belle


Markę Etre Belle znam już od dłuższego czasu, jednak bardziej z kosmetyków pielęgnacyjnych. A tu proszę, pewnego, pięknego dnia trafia do mnie, dzięki wygranej u Angel z Kosmetyki bez Tajemnic tusz do rzęs właśnie tej marki.

Słowa producenta : Maskara Lash x-press & hyaluronic. Wydobywa piękne, długie, gęste i podkręcone rzęsy, nadając im niesamowitą objętość. Zakrzywiona szczoteczka Maxi-curl zapewnia fascynujące podkręcenie, pogrubienie oraz wydłużenie rzęs.
Kilka warstw pozwala uzyskać efekt porównywalny do przedłużania rzęs. Kwas hialuronowy przywraca wilgoć, pozostawiając rzęsy miękkie i elastyczne. Kombinacja wosków naturalnych i syntetycznych , umożliwia natychmiastowe pokrycie każdej rzęsy, a pigmenty głębokiej czerni nadają głębokie spojrzenie.


Strasznie ucieszyłam się gdy dostałam ten tusz, pokładałam w nim wielkie nadzieje!
Tak więc zabrałam się do roboty!! Wymalowałam się!! raz, drugi, trzeci i…

Opakowanie, jak opakowanie tuszu do rzęs, zwykłe, czarne jak sam tusz, z mini informacją dotyczącą nazwy i pojemności.
Szczoteczka jest silikonowa, lekko wygięta i twarda, z niewielkimi, także silikonowymi włoskami, które doskonale rozdzielają rzęsy podczas malowania. 


Najgorsze było pierwsze zapoznawcze pomalowanie - zdecydowanie nie wyszło mi najlepiej! Mój błąd!!! Za dużo tuszu na szczoteczce, spowodowało, że rzęsy były posklejane i nieestetycznie „zawalone’’ tuszem.
Teraz już wiem, że wystarczy niewielka ilość, aby stworzyć piękny, naturalny efekt, zagęszczonych i wydłużonych, oraz cudnie podkręconych rzęs.
Jako właścicielka bardzo wrażliwych oczu, mam ogromny problem z alergią, podrażnieniem i łzawienie oczu podczas użytkowania niektórych tuszów do rzęs. Tutaj nie mamy do czynienia z tego typu problemami, co uważam za wielgaśny plus. Doskonale się zmywa, bez rozmazywania, leciutko schodzi zwykłym micelkiem.
Od rana do wieczora możemy cieszyć się pięknie pomalowanymi rzęsami, gdyż tusz wytrzymuje praktycznie cały dzień w nienaruszonym stanie.
Zakręcając maskarę, usłyszymy i poczujemy cichutkie klik, które informuje nas o tym, że jest porządnie zamknięta.


Zdecydowanie i stanowczo twierdzę, że w chwili obecnej jest to najlepsza maskara jaką miałam okazje kiedykolwiek używać.



14 komentarzy:

  1. No kochana jakie rzęsy! nie miałam nic do tej pory tej z tej firmy, tusz chętnie wypróbowałabym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne mają produkt,a tusz jest bombowy !

      Usuń
  2. podoba mi się szczoteczka, na rzęsach tusz prezentuje się również świetnie

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie nieźle się spisała ta maskara, ale wcale nie lepiej, niżeli np. tusze L`Oreala, które kosztują o połowę mniej :)
    Ale szczoteczka świetna, polubiłam jej precyzję podczas aplikacji :)
    Masz piękne rzęsy Beatko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A jaki dokładnie tusz L'Oreal ? chętnie wypróbuje :)

      Usuń
  4. Oczy boskie! Zero zmarszczek! ZAZDROSZCZE!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta,Ty to piękna kobieta dopiero jesteś :)

      Usuń
  5. Masz piekne oczy i taakie długie rzęsy! :)

    OdpowiedzUsuń